Sesja w studiu nagraniowym Multireclab

sty. 4th | Dodane przez: 0 komenarz(y)

Dwóch panów z naszego domu miało niedawno okazję nagrywać kolędy w studiu nagraniowym Multireclab przy ulicy Sosnowieckiej 89 w Krakowie. Jako że wrócili cali w skowronkach, nie mieliśmy innego wyjścia, musieliśmy podzielić się wrażeniami z tego wyjścia i pochwalić efektem końcowym.

12391401_10154421239979128_4279721806497666700_n

1. W jakim studiu nagraniowym byliście

Fryderyk: Studio nazywa się Multireclab. Siedzibę mają przy ulicy Sosnowieckiej 89.

1424342_10154421239834128_113068611446050364_n

2. Jakie było pierwsze wrażenie po wejściu do studia?

Fryderyk: Zafascynowanie i oczekiwanie w napięciu.
Zbyszek: Ale pierwsza była kawusia.
F:Przywitał się z nami szef, zostaliśmy bardzo miło przyjęci.
Z: Drugi pan też się z nami przywitał. Pan technik był odpowiedzialny za nagranie, pomagał nam.
F: Oprowadzili nas po studiu. Zobaczyliśmy studio do nagrywania instrumentów i też to do wokalu. Bardzo ładnie tam mają. Ale myślałem że te studia nagraniowe są większe.
Z: Fajnie tam było. Profesjonalnie.

3. Była trema? To w końcu pierwsza przygoda z profesjonalnym studiem nagraniowym.

F: Tak! Dobrze ze nie ja wchodziłem pierwszy tylko kolega. A ja się mogłem przygotować i nastawić psychicznie. No i zobaczyć jak to wygląda w praktyce.
Z: Ja nie bałem się wchodzić pierwszy, bez tremy. No może trochę było. Głos się trząsł na początku.

3. Jak wyglądał początek

F: Zaproponowano nam kolędy do wyboru. Zbyszek wybrał wśród nocnej ciszy a ja cichą noc.
Z: Bardzo ładną miałeś tą kolędę.
F: Pierwszy wybór był inny ale pan technik pomógł mi wybrać lepiej pasującą kolędę. Ja się obawiałem, stremowany troszkę byłem, do tego przeziębiony i bałem się że to odbije się na głosie.
Z: Ale on tam coś w maszynach sprytnie pokręcił i nie było słychać.
P. Basia: Śpiewaliście solo?
F i Z(chórem): No a jaaak! Haha
F: Pan puścił nam tony i dopasowywaliśmy wysokość kolęd żeby śpiewało się bardziej komfortowo.

4. I co było dalej?

F: Zbyszek poszedł na pierwszy ogień.

12377644_10154421239959128_8904586351681769479_o

12241242_10154421240289128_7346476247966773813_n

5. I jak to wyglądało?

Z: Podszedłem do mikrofonu. Założyłem sobie słuchawki. Pan wcisnął jakiś guzik i słyszałem go w słuchawkach. Po daniu znaku przez przewodniczącego technika zacząłem śpiewać kolędę. Nie myliłem się dużo. Dostaliśmy wydrukowane teksty kolęd. No, może jednak trochę się myliłem.
F: A jak się myliliśmy to Pan przerywał i zaczynaliśmy od nowa. Dostawaliśmy wskazówki co poprawić, gdzie inaczej zaśpiewać – wyżej lub szybciej. Bardzo kulturalny człowiek, uśmiechnięty, wesoły.
Z: No miły bardzo.

6.I ile trwało nagranie?

Z: Dziesięć minut?
F: Eee gdziee! Przynajmniej pół godziny każdy! Jak nie dłużej! Tobie zeszło jeszcze dłużej niż mi.
Z: I czułem się jak prawdziwa gwiazda!

7. I po Zbyszku nagrywał Fryderyk?

F: Jak skończył kolega, podszedłem ja. Ale zanim zaczęliśmy to zrobiliśmy sobie zdjęcie z Panem Adamem Prucnalem. Też bardzo serdeczny człowiek. Usiadłem do zdjęcia na miejscu nagrywającego przy całym tym sprzęcie. A później zaczęliśmy nagrywanie. Ustawiłem się czekając na znak technika. No i zacząłem śpiewać. Śpiewając głos trochę drżał mi z emocji. Emocje z tego że śpiewam kolędę w prawdziwym studiu, nie przypuszczałem że kiedyś będę miał taką okazję. I że tak dobrze wyjdzie! Po zakończeniu czekaliśmy aż pan odpowiedzialny za nagranie puści nam te nasze kolędy. Dodał piękne instrumenty, coś tam poczarował i byliśmy pod wrażeniem.

Z: Po nagraniu każdy z nas dostał płytę z nagraną swoją kolędą i nagranymi podkładami innych kolęd do śpiewania w święta, z których byliśmy bardzo ucieszeni.

5877_10154421240529128_4519485616048957093_n

8. I jak skończyła się ta przygoda?

F: Jeszcze nie koniec! Po odsłuchaniu nagrań rozmawialiśmy jeszcze długo o tym jak wygląda praca w studiu. Pan opowiedział nam jak to przez przypadek można czasem na ulicy spotkać wielki talent. Albo jak w każdym wieku ludzie zaczynają swoją przygodę z muzyką. Opowiedział nam o pani w naszym wieku, która nagrywa teraz swoją chyba już drugą płytę z pieśniami maryjnymi.
Z: Da się!
F: Pewnie że się da. My też daliśmy radę.

9. Pojechalibyście tam jeszcze raz?

Z: Pewnie!
F: No i dałoby się poprawić te błędy, które robiliśmy wcześniej. No i już człowiek wie jak to wygląda więc stres byłby mniejszy. Może jeszcze kiedyś uda nam się coś nagrać.

10. Czyli studio warte polecenia!

F: Jak najbardziej!
Z: Tak!
F: Po powrocie do domu płyty zostały przesłuchane przez panią kierownik i innych mieszkańców, którzy byli pod wielkim wrażeniem. Zazdrościli nam niektórzy. Teraz mamy na pamiątkę płytę z kolędami i wyjątkowe wspomnienie.

 

1935379_10154421240404128_8760746887735783879_n

 


Nie ma jeszcze komentarzy..

Dodaj komentarz






wykasuj pola


DPS Kluzeka

Uspołecznij się!



+ 100% -

Kategorie tematyczne

Nowe komentarze

Zobacz nasz dom!


DPS Kluzeka

Stowarzyszenie