Weneckie niebo nad Ojcowem

kwi. 11th | Dodane przez: 1 comment

Będąc w Domu Pomocy Społecznej, Domu Seniora „Naftowca” na wiosnę z niecierpliwością oczekujemy wyjazdów z serii w „poszukiwaniu wiosny”. Zima dla nas seniorów była łaskaw, co nie zmienia faktu że było zimno. Leniuchując w domowych pieleszach doczekaliśmy się tej pięknej, prawdziwej wiosny. A gdy już przyszła z radością ją witaliśmy.
W dniu 7.04.2016 postanowiliśmy urzeczywistnić poszukiwania wiosny.
12985565_10154727414399128_2048905684076308073_n
Mamy specjalny samochód, którym razem z kierowcą, Panem Krzysztofem, oraz opiekunem terapeutą Panem Tomkiem oraz z 5cio osobową grupą mieszkańców, mimo niepewnej pogody wyruszamy w kierunku Ojcowskiego Parku Narodowego. Jadąc naszym „busem” za oknem podziwiamy budzącą się przyrodę – pogoda zaczęła łaskawie nam sprzyjać. Przyjeżdżamy docelowo na parking. Naszym celem jest zaliczenie całej doliny Prądnika. Zaskoczenie to cudowna aura. Nad nami pojawiło się weneckie niebo podczas gdy w Krakowie było pochmurno. Zostawiając pojazd kierujemy się pieszo do doliny Prądnika. Jest chłodno ale słonecznie, świeci słońce, śpiewają ptaki, na każdym kroku wiosna! Ah! Przydrożna zieleń jakże się komponuje z krajobrazem! I to mahoniowe powietrze!
W połowie drogi natrafiamy na stawy rybne. To jest pstrąg ojcowski ze stawów hodowlanych, malowniczo położonych w samym sercu Ojcowskiego Parku Narodowego. Wita nas stały bywalec, pupil turystów, kot Burek. Przylatuje do nas i wprasza się na poczęstunek. Jak się okazuje jest godzina 10 rano. Menu jeszcze nie gotowe, będzie gotowe dopiero około 12:00. Udajemy się dalej do odległej nam bramy krakowskiej.

12961248_10154727414509128_5348878013023981769_o
Umówiliśmy się ze w drodze powrotnej jeszcze wstąpimy. Piękne zdjęcia zrobił nam pan Tomek. Zaznaczam że dolina Prądnika słynie z widoków, wysokich skał wapiennych zatopionych w słońcu i błękicie nieba.
Wracamy z pięknego pobytu przez bramę Krakowską, z apetytem idziemy na pstrąga. Zasiadamy przy stołach, pałaszujemy, zachwycamy się delikatnym smakiem, aromatem i złotym kolorem. Wędzony z tradycją dymem bukowym z lekką domieszką drewna owocowego, które nadaje wyjątkowy charakter i niepowtarzalny smak – trzeba być i przekonać się o tym wszystkim. Popijając herbatką z róży i żurawiny żegnamy się z pupilem kotkiem, który odprowadza nas do bramy wyjściowej. Pozostawiamy za sobą niepowtarzalny krajobraz i udajemy się w powrotną drogę na parking. Żegnając się z żalem z Ojcowem udajemy się w drogę powrotną do naszego DPSu i postanawiamy że znowu zagościmy w Ojcowie. Po godzinie jazdy meldujemy się na obiad, który po podróży podwójnie nam smakował.

Fryderyk


1 comment Dodaj komentarz

  1. ala

    pan ma talent panie fryderyku:)

Dodaj komentarz






wykasuj pola


DPS Kluzeka

Uspołecznij się!



+ 100% -

Kategorie tematyczne

Nowe komentarze

Zobacz nasz dom!


DPS Kluzeka

Stowarzyszenie