Moim zdaniem. Praca opiekuna to niedoceniane powołanie.

lis. 30th | Dodane przez: 0 komenarz(y)

Słowem wstępu.
Pan Jerzy (znany z cyklu „Kawał Jerzego”) podjął się wypełnić intelektualną lukę na blogu pisząc swoje przemyślenia na tematy społeczne, kulturalne, polityczne. Wszystkie jego wpisy będziecie mogli znaleźć w zakładce „Naszym zdaniem” pod hasłem „Moim zdaniem”. Dziś premierowy wpis. Kilka spostrzeżeń dotyczących pracy opiekunek i opiekunów. Zapraszamy.

Tekst nie był redagowany na życzenie Autora.

Mam lat 94 i jestem kaleką, że nawet leżąc w łóżku, nie potrafię bez pomocy opiekunki/ opiekuna przewrócić się na bok, usiąść, ubrać się.
Takich kalek jest w naszym Domu Pomocy społecznej około trzydziestu.
Sympatyczne opiekunki i dwóch sympatycznych opiekunów dbających o nasze dobre samopoczucie wykonuje spokojnie swoje obowiązki, mimo nieprzyjemnych zapachów wydobywających się przy zmianie pampersów (zanieczyszczonych odchodami), wymiotach, biegunkach wymagających zawsze zmiany pościeli.
Często zdarza się, że kilka kalek alarmuje naraz, a dyżur mają tylko dwie opiekunki ( brak etatów na odpowiednia ilość opiekunek).
Mimo tego, opiekunki starają się załatwić ich możliwie jak najszybciej, ale to jest bardzo męczące.
Przenoszenie kalek z łóżka na wózek inwalidzki wymaga dużego wysiłku, a jednocześnie opiekunka musi uważać, by nie dopuścić do przesunięcia się kręgu w jej kręgosłupie, co doprowadza do chorób związanych z kręgosłupem. Choroby związane z kręgosłupem są chorobami zawodowymi opiekunek.
To samo dotyczy przenoszenia kalek z wózka z powrotem na łóżko.
W ogóle codziennie opiekunka/opiekun nie mają ani jednej chwili by odpocząć. Dużo czasu i siły zajmuje kąpiel kalek. Gdy opiekunki i opiekunowie kończą codzienną pracę są bardzo zmęczeni.
Nasze opiekunki i opiekunowie okazują chrześcijańskie miłosierdzie zgodne z nakazem Chrystusa „miłuj bliźniego swego” czyli pomagają mu.
Praca naszych opiekunek i opiekunów to nie tylko zawód to powołanie.
Te osoby zawsze podświadomie odczuwały, że są powołane do pomagania starym ludziom, kalekom. Taka jest ich natura.
Osoby, które nie odczuwają tego powołania zrezygnują z tego zawodu.
Pensje naszych opiekunów i opiekunek za ich uczciwą trudną i rzetelną pracę są rażąco niskie. Ten fakt krzywdzący nasze opiekunki i opiekunów powinna zlikwidować Pani Premier Beata Szydło wydając Ministrowi Skarbu polecenie by podniósł pensje naszych opiekunek i opiekunów przynajmniej o jeden tysiąc złotych miesięcznie i zwiększyć liczbę etatów.
Będzie to decyzja słuszna chrześcijańska, sprawiedliwa i prawa.
Jerzy D.


Nie ma jeszcze komentarzy..

Dodaj komentarz






wykasuj pola


DPS Kluzeka

Uspołecznij się!



+ 100% -

Kategorie tematyczne

Nowe komentarze

Zobacz nasz dom!


DPS Kluzeka

Stowarzyszenie