Śmierć Andrzeja Tęczyńskiego – kawałek 5.

paź. 17th | Dodane przez: 0 komenarz(y)

Dzień dobry !

Był taki pan – Andrzej Tęczyński, brat wysokiego dostojnika Jana Tęczyńskiego. Andrzej Tęczyński dał do płatnerza krakowskiego zbroję. Płatnerz Klemens usługę wykonał, ale zażądał za nią 2 floreny – otrzymał… 18 groszy (a więc 1/4 ceny). Najpierw była utarczka słowna i rękoczyny. Przekazy jednak nie podają, kto poczuł się poszkodowany i zelżony i o co pan Tęczyński miał pretensje, że tak mało zapłacił.
Płatnerz poszedł ze skargą na ratusz, a rajcy do króla. A że króla nie było, to w sprawę zaangażowała się królowa. Za wadium miała rozstrzygnąć, kto ma rację. Nie zdążyła, bowiem przy ratuszu znów doszło do bójki, tym razem także z udziałem pospólstwa. Andrzej Tęczyński nie podporządkował się wezwaniu królowej. Wraz z synem i ludźmi ukrył się w swoim domu, lecz i stamtąd musieli uciekać przed napierającym tłumem. Schował się u franciszkanów, gdzie dopadli go prześladowcy. Miało to miejsce 16 lipca 1461 roku. Ciało ofiary zawleczono przed ratusz i tam jeszcze bezczeszczono. Po dwóch dwóch został przeniesiony do kościoła św. Wojciecha.

Wyrokiem sądu za winnych uznano mieszkańców miasta (pospólstwo) i jako karę mieli zapłacić niewiarygodną sumę 80 tysięcy grzywien ! Oprócz tego na śmierć skazano trzech rajców i trzy pospólstwa.

W średniowieczu i jeszcze później tak załatwiało się porachunki stanowe, niestety… Przykre, ale prawdziwe i historycznie udokumentowane.

Dziękuję i pozdrawiam !

Nie ma jeszcze komentarzy..

Dodaj komentarz






wykasuj pola


DPS Kluzeka

Uspołecznij się!



+ 100% -

Kategorie tematyczne

Nowe komentarze

Zobacz nasz dom!


DPS Kluzeka

Stowarzyszenie